Ogrzewanie domu to w naszej strefie klimatycznej bardzo ważna sprawa. Przez pół roku ogrzewanie pracuje i ogrzewa nasze domy i mieszkania. W świetle nieuchronnych zmian, które wcześniej czy później wprowadzą zakaz palenia mułem, miałem węglowym a może i samym węglem w całej Polsce, wielu Polaków będzie się zapewne zastanawiać, czym ogrzewać swoje domy. Jak na razie zakaz zatwierdzony dla Krakowa umożliwia tylko dogrzewanie okazjonalne domów kominkami. Oczywiście nie paląc w nich węglem, tylko drewnem i produktami z drewna, czyli brykietami i pelletem. W praktyce będzie to zapewne oznaczać, że kominki będą pracować cały czas, stając się głównym źródłem ciepła w domach. Niejako i przez przypadek wyprzedzając zmiany prawne, już na etapie projektowania domu założyłem, że głównym źródłem ciepła w moim domu będzie kominek z płaszczem wodnym połączony z ogrzewaniem podłogowym. Dlatego też nie uwzględniałem w projekcie domu kotłowni, bo po prostu jej nie potrzebuję. W zamian za to postanowiłem zainwestować w dobrej jakości kominek z płaszczem wodnym. Postawiłem na wkład kominkowy Westa firmy Lazar. Czy to był dobry wybór? Jak na razie uważam, że tak, aczkolwiek korzystam z niego dopiero drugi sezon grzewczy.
 |
| Wkład kominkowy Lazar Westa - takim ogrzewam dom. |
W całym domu, na powierzchni 130 m2 mam ogrzewanie podłogowe, 9 obwodów grzewczych, z których dwie najdłuższe pętle mają po około 60-70 metrów długości.
W pierwotnej wersji ogrzewanie podłogowe miało być połączone bezpośrednio z kominkiem, który miał podgrzewać ciepłą wodę użytkową oraz ogrzewać dom. Przy okazji projektowania instalacji solarnej, do podgrzewania ciepłej wody użytkowej do instalacji dodałem jeszcze jeden element, bufor wodny o pojemności 1000 litrów. Bufor zasilany jest nadmiarem ciepła z solarów oraz kominkiem. Ciepła woda z kominka płynie albo do bufora, albo do ogrzewania, w zależności od zaworu, którym steruje sterownik Frisko.
 |
| Sterownik - "mózg" mojej instalacji C.O. |
Sterownik ten mierzy temperaturę na zewnątrz, temperaturę w domu i na tej podstawie ustawia temperaturę wody w ogrzewaniu. Dzięki temu nie mam w domu za gorąco. Dodatkowo sterownik pozwala na ograniczenie temperatury wody w ogrzewaniu podłogowym. U mnie jest to 520C. W ogrzewaniu podłogowym ważne jest, żeby podłoga nie miała więcej jak 290-300C. Ma to znaczenie dla zdrowia mieszkańców. Zbyt mocne przegrzewanie stóp wpływa niekorzystnie na stawy, może spowodować odrywanie się skrzepów krwi, czyli w skrajnym przypadku nawet śmierć. A poza tym chodzenie po podłodze która jest gorąca jak rozgrzane do czerwoności węgle nie należy do przyjemności. Ale wróćmy do instalacji centralnego albo jak ja to nazywam podłogowego ogrzewania domu.
W dużym uproszczeniu moja instalacja wygląda jak na rysunku poniżej.
 |
| Uproszczony schemat mojej instalacji C.O. |
Ciepła woda użytkowa jest podgrzewana głównie przez kolektory słoneczne. Dodatkowo w bojlerze jest grzałka elektryczna która podgrzewa wodę, kiedy nie ma słońca. W salonie stoi kominek z płaszczem wodnym, który zasila ogrzewanie podłogowe i bufor. Kiedy sterownik otwiera zawór, ciepła woda z kominka płynie do ogrzewania, kiedy zawór się przymyka, ciepła woda zasila bufor. Kiedy w kominku wygaśnie, to ogrzewanie czerpie ciepłą wodę z bufora. Dodatkowo bufor zasilany jest też z solarów. Ponieważ mam ich trzykrotnie więcej niż potrzebne jest do podgrzania 300 litrów wody użytkowej, to w słoneczny dzień nadmiar ciepła zrzucany jest do bufora. W sezonie wiosennym i jesiennym ciepło z dachu jest wystarczające do podgrzania CWU i podniesienia temperatury w domu do poziomu 220C. Kiedy tylko mamy chłodny, ale słoneczny dzień, ogrzewam się słońcem. I wbrew tym, którzy nie wierzą w ogrzewanie domu solarami, u mnie to działa.
Zimą, kiedy palę w kominku ciepła woda z kominka zasila ogrzewanie podłogowe, później bufor, a jak już bufor się nagrzeje, to nadmiar ciepła zrzucany jest do bojlera na CWU. Oczywiście, kiedy w ciągu dnia nie ma słońca, bo jeśli jest, to CWU mam ze słońca.
Ogrzewanie podłogowe w całym domu to super sprawa. Nie ma żadnych kaloryferów, komfort termiczny jaki daje ciepła podłoga jest nie do zastąpienia żadnym innym typem ogrzewania, a woda jaka potrzebna jest do tego typu instalacji nie musi być cieplejsza niż 550C czyli oszczędności w jej przygotowaniu są zauważalne. Ale ogrzewanie podłogowe ma również jedną, istotną wadę. Jeśli nie pracuje cały czas, to rozruch ciepłej podłogi jest dość długi i trwa około 3 godzin. Czyli pracuje ono z pełną mocą dopiero po 3 godzinach od rozpalenia w piecu. Ale działa to i w drugą stronę. Kiedy w piecu wygaśnie, to podłoga stygnie jeszcze przez około 2 godziny.
Gdybym miał piec w kotłowni, to dom rozgrzał by się wtedy, kiedy już trzeba iść spać. Bo zakładając że rozpalam po powrocie z pracy czyli między 17:00 a 18:00, to ogrzewanie pełną moc osiągnie około 20:00-21:00. I tutaj właśnie brakuje mi trzeciego źródła ciepła, którym mógłby być kocioł gazowy, który podgrzewałby wodę w ogrzewaniu wtedy, kiedy nie pali się w kominku. Niestety gazu w okolicy nie ma i szybko nie będzie. Można co prawda zamontować kocioł elektryczny, który mógłby zasilać ogrzewanie, ale jak na razie nie mam odwagi posunąć się do tego kroku. Obawiam się o jego wydajność i koszty energii elektrycznej. Mogę jeszcze zamontować w buforze grzałki elektryczne i grzać wodę w taryfie nocnej, ale to chyba najmniej optymalne rozwiązanie.
Ale wracając do tematu wpisu. W zniwelowaniu opóźnienia w rozkręcaniu się ogrzewania podłogowego pomaga mi kominek z płaszczem wodnym. Według mnie to jedno z najbardziej wydajnych źródeł ciepła w domu. Po pierwsze ogrzewa wodę w instalacji C.O. po drugie prawie natychmiast po rozpaleniu ogrzewa dom ciepłem od szyby i całego wkładu kominowego. Czyli zanim rozgrzeje się podłogówka, dom jest już ogrzany wstępnie ciepłem kominka. Podłogówka dogrzewa pomieszczenia do ustawionej na sterowniku temperatury 22,5 0C . Po osiągnięciu tej temperatury, temperatura wody w podłogówce jest obniżana, a ciepła woda zasila i ogrzewa bufor. Jak w kominku wygaśnie i dom nieco się wychłodzi lub temperatura na zewnątrz spadnie, to ciepła woda do ogrzewania podłogowego czerpana jest z bufora. Rano kiedy się budzimy, to mamy ciemno w kominku, ale ciepłą podłogę, ogrzaną wodą z bufora.
Jak na razie moja instalacja podgrzewania wody w C.O i C.W.U sprawdza się doskonale. Jak dodam do tego umiejętność palenia w kominku przez kilkanaście godzin, to mam instalację, która pracuje prawie non stop, a dom nie wychładza się zbytnio bo po pierwsze ogrzewanie działa prawie cały czas a po drugie, dom jest bardzo dobrze ocieplony. Według mnie grzejąc dom kominkiem w płaszczem wodnym najwięcej wyprodukowanej energii zostaje wykorzystane do ogrzania domu. Poza tym kominek to niepowtarzalny klimat i blask ognia, który ogrzewa już samym na niego patrzeniem. A palenie w kominku nie musi być udręką. Próbuję to udowodnić opisując stosowane przeze mnie kominkowe przekładańce i sposoby długiego palenia w kominku bez potrzeby dokładania do niego.
Instalację C.O., brak kotłowni, kominek, solary i zastosowany w moim domu sposób ogrzewania i podgrzewania C.W.U założyłem i zaprojektowałem już na etapie przygotowywania projektu domu. To pozwoliło mi na spore oszczędności w kosztach budowy domu. Ale ten temat poruszę już wkrótce, bo mam zamiar rozpocząć już niedługo, jak tylko zakończę testy brykietów, serię wpisów dotyczących budowy domu. Mam jeszcze jeden brykiet do przetestowania i przygotowanie porównania wszystkich testowanych brykietów. Te wpisy powinny pojawić się jeszcze w tym roku. Od stycznia rozpoczynam serię wpisów dotyczących budowy domu, opartych na moich osobistych doświadczeniach, problemach i rozwiązaniach które zastosowałem w swoim domu.
Ale się rozpisałem. Przepraszam za takiego tasiemca i podziwiam cię, jeśli doczytałeś ten post do końca. Jeśli masz jakieś pytania, zostaw je w komentarzu lub prześlij mi je e-mailem. Na każdą wiadomość odpowiem. Może nie od razu, ale na pewno odpiszę.
