Pokazywanie postów oznaczonych etykietą palenie brykietem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą palenie brykietem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 grudnia 2014

Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem.

Zimy na horyzoncie jak na razie nie widać. Za oknem mamy jesień. Temperatury nie często spadają poniżej zera. Jeśli już ma to miejsce, to zazwyczaj w godzinach nocnych i tylko na krótko. 

Druga już z rzędu ciepła zima sprawia, że ogrzewanie domów nie kosztuje zbyt wiele. Wystarczy przepalić na 3-4 godziny wieczorem i mamy w domu ciepło cały dzień. Przynajmniej tak to wygląda w moim przypadku. W listopadowe dni 2014 roku spalałem średnio jedno opakowanie (10 kg) brykietu na dobę. Koszt ogrzewania domu wynosił więc od 6 do 10 zł dziennie. Całkiem nieźle. Zdarzały się również dni, kiedy nie musiałem rozpalać w kominku, bo po pierwsze na zewnątrz było "ciepło" jak na zimową porę roku a po drugie, ciepło zmagazynowane w domu i buforze wystarczało na podniesienie temperatury w domu do ustawionych na sterowniku 22,5 stopnia Celsjusza. 

Ale co będzie kiedy nadejdą mrozy? Styczeń, luty, to spora szansa na całodobowy mróz i temperatury w okolicach -20 stopni Celsjusza. Oczywiście koszty ogrzewania wzrosną. Ale najbardziej uciążliwe jest częste dokładanie do kominka. O ile w ciągu dnia nie jest to problem, o tyle nocą, kiedy ogień wygaśnie, możemy marznąć.

Zanim zaczniesz palić moimi sposobami, przeczytaj najpierw wpisy zatytułowane, czy kominek może wybuchnąć?

Na blogu opisywałem już różne sposoby na długie i efektywne palenie w kominku. Najczęściej czytany wpis Najbardziej efektywny sposób palenia w kominku  był czytany już ponad 4000 razy. Wynik bardzo pozytywnie mnie zszokował. Był on wynikiem wielu prób i błędów, które popełniłem podczas nauki palenia w kominku. Wcześnie opisywałem też różnego rodzaju kominkowe przekładańce, które pozwalają na długie i bezobsługowe palenie w kominku. 







Wiem, że wielu czytelników testuje moje propozycje i piszecie do mnie, że to działa. Że odpowiednie ułożenie brykietu i drewna w kominku pozwala na utrzymanie przez co najmniej kilka godzin ciepła bez potrzeby otwierania drzwi kominka. I to bardzo mnie motywuje do pisania tego bloga i za to serdecznie dziękuję.

Dzisiaj postanowiłem opisać sposób palenia w kominku samym brykietem. Wiem, że nie każdy ma w zapasie suche drewno i czasem ratuje sytuację brykietem wprost z marketu. 

Postanowiłem sprawdzić, jak długo będzie się w kominku paliło, kiedy paliwem będzie tylko brykiet.
Bez dodatku grubych kawałków drewna. 

W sobotę wieczorem wyczyściłem kominek i załadowałem palenisko trzema paczkami brykietu. Ponieważ liderem w moim zestawieniu jest brykiet RUF SEK-POL-a, to test postanowiłem przeprowadzić wykorzystując ten właśnie produkt. 


W kominku wylądowały dwie paczki MEGA RUF-a i jedna paczka zwykłego brykietu RUF.

Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Wsad brykietu w kominku.

Najpierw ułożyłem 8 kawałków MEGA RUF-a, które wypełniły dno paleniska.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Pierwsza warstwa.

Pozostałem cztery kostki MEGA RUF-a wylądowały z tyłu, na pierwszej warstwie, ale ułożone w poprzek.

Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Druga warstwa

Kiedy ten brykiet miałem już w kominku, pozostał mi jeszcze standardowy RUF. Całe opakowanie, 12 kostek ułożyłem na MEGA-RUF-ach. Kostki zostały ułożone leżąco, co miało za zadanie wydłużyć czas spalania się brykietu drzewnego. Na samej górze z trzech kostek ułożyłem "domek", który miał rozpalić ogień w kominku.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Cały wsad brykietu w kominku.

Brykiet miał się rozpalić od jednej kostki rozpałki do grilla. Ponieważ już wcześniej testowałem produkty SEK-POL-a, to wiedziałem, że nie będzie z tym problemu. 

Zdjęcie powyżej pokazuje, że podczas układania brykietu popełniłem błąd. Dość poważny i głupi błąd, który nie powinien mi się przytrafić. Jeśli wiesz już o czym mówię, to super, znaczy to tyle, że palenie brykietem nie jest dla ciebie tajemnicą. Jeśli nie widzisz żeby coś było nie tak to czytaj dalej, wyjaśnię to w dalszej części wpisu.

Po załadowaniu kominka 30 kilogramami brykietu pozostało jeszcze podłożenie ognia i rozpalenie w palenisku na co najmniej kilka godzin.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Pierwsze płomienie

Biała podpałka zapaliła się natychmiast. Drzwiczki kominka zostawiłem lekko uchylone i czekałem aż brykiet rozpali się na tyle, żebym mógł przymknąć je całkiem. 

Ogień podłożyłem o godzinie 18:00 w sobotę. Po 20 minutach podpałki już nie było. Brykiet zgodnie z planem zajął się ogniem, ale brykiet kominkowy palił się jeszcze dość nieśmiało.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Po 20 minutach od podłożenia ognia.

Po godzinie od podłożenia ognia wydawało mi się, że brykiet pali się już solidnie. 

Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Po godzinie od rozpalenia.

Ze zdjęcia wynika, że kostki ułożone na samej górze płoną już dość mocno. Temperatura w kominku też jest wysoka, bo okopcona płyta wyrmikulitowa u góry kominka wypaliła się i w miejscu, gdzie dotyka ją płomień, jest biała jak śnieg. 

Postanowiłem więc zamknąć drzwiczki kominka do końca. Wydawało mi się, że będzie się palić bez problemów. Niestety myliłem się. Kiedy je zamknąłem, ogień zamiast się rozpalać, przygasał. Nawet jak kilkadziesiąt minut później znów uchyliłem drzwiczki, ogień nie zaczął płonąć, tak jak powinien.

Po dwóch godzinach od podłożenia ognia w kominku miałem znów ciemno. Ogień zgasł a brykiet żarzył się mało efektywnie.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Po dwóch godzinach ogień zgasł.

Na zdjęciu powyżej widzisz stan kominka po wygaśnięciu ognia. Widać na nim również błąd, który popełniłem podczas układania brykietu w kominku. Ciekawe, czy już go widzicie?

Teraz nie pozostało mi nic innego, jak ponowne rozpalenie w kominku. Na żarzące się kostki paliwa kominkowego położyłem kilka drobnych, suchych kawałków drewna rozpałkowego. 

Po kilku minutach, przy uchylonych drzwiczkach, drewno zajęło się ogniem i w kominku w końcu miałem stan, na jaki czekałem. Ogień solidnie płonął, od kominka płynął szeroki strumień ciepła. 


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Trzecia godzina palenia.

Jak już miałem pewność, że w kominku ogień nie zgaśnie, zamknąłem drzwi kominka i ograniczyłem dopływ powietrza do około 50%. Dzięki temu miałem pewność, że kominek nie rozgrzeje się zbyt mocno i że brykiet będzie palił się długo i dawał wystarczającą ilość ciepła. 

Po czterech godzinach, kiedy w domu miałem już ciepło, przymknąłem dopływ powietrza do minimum. Liczyłem się z tym, że przypłacę to brudną szybą.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Po czterech godzinach od rozpalenia.
I tak też się stało. Po ograniczeniu dopływu powietrza szyba zaczęła się robić brudna i okopcona. To niestety skutek tego, że zaprojektowane kurtyny powietrzne, które chronią szybę przed okopceniem przestały działać, bo strumień zasilającego je powietrza był zbyt słaby. To świadoma decyzja. Gdybym zostawił nieco większy dopływ powietrza, szyba pozostała by czysta, ale brykiet szybciej by się wypalił i w domu miałbym cieplej. 

Przez całą noc w kominku paliło się, albo bardziej żarzyło. W domu miałem ciepło, woda w buforze była gorąca a od kominka płynął strumień ciepła. 

W niedzielę, rano, o godzinie 11:00 czyli 17 godzin od rozpalenia, w kominku wyglądało tak.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
17 godzin po podłożeniu ognia.

Szyba kominka była gorąca. W kominku było ciepło. Jak widać, w palenisku są jeszcze gorące, czerwone kostki brykietu. Woda w buforze miała temperaturę 70 stopni a w domu miałem 23,5 stopni Celsjusza.

Ponieważ kominek był gorący nie mogłem umyć szyby. Dokładać też nie było sensu, bo w domu było ciepło a w buforze 1000 litrów gorącej wody. 

Ponownie zajrzałem do kominka o 14:00. Szyba w dalszym ciągu była ciepła, ale już nie gorąca. Mogłem ją swobodnie umyć. Po rozgarnięciu popiołu okazało się, że w kominku w dalszym ciągu są gorące, żarzące się kawałki brykietu. 


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
21 godzin od rozpalenia w kominku.

Po umyciu szyby kominka dołożyłem do paleniska kilka kawałków brykietu i drewna. Na żarzące się kawałki brykietu położyłem podarty karton i drobne drewno rozpałkowe. Po chwili ogień znów radośnie płonął w kominku.

Nie musiałem dokładać, bo w domu miałem ciepło i w buforze w dalszym ciągu solidny zapas gorącej wody, ale chciałem sprawdzić, czy od gorących ogryzków ogień ponownie się rozpali. 


Podsumowanie.



Wsad paliwa do kominka kosztował około 25 zł. Przez około 17 godzin w palenisku płonął ogień lub żarzyły się kostki brykietu. Przez kolejne kilka godzin nagrzany dom i ciepło zmagazynowane w buforze zapewniały komfort termiczny. Czy trzeba czegoś więcej. Ładujemy kominek raz na 24 godziny i mamy ciepło w domu. 

W dni takie jak w listopadzie 2014 roku, czyli z temperaturami na zewnątrz w przedziale 0 do +10 stopni Celsjusza takie palenie nie ma sensu, bo przegrzejemy dom. Trzy paczki brykietu to potężna ilość energii, która jest marnowana, kiedy jest ciepło na zewnątrz. W takie dni wystarczy jedna paczka brykietu i 3-4 godziny grzania. Opisany przeze mnie sposób palenia jest dobry, kiedy mamy mróz i boimy się, że w nocy dom za bardzo się wychłodzi.

Przy takiej dawce paliwa trzeba uważać, żeby kominek nie rozgrzał się zbyt mocno. Należy kontrolować proces spalania się brykietu i przymknąć dopływ powietrza w chwili, kiedy w kominku rozpali się odpowiednio do potrzeb. Nie można dopuścić do sytuacji w której proces spalania wymknie się spod kontroli i brykiet zbyt mocno się rozpali. 

Dobry brykiet, odpowiednie jego ułożenie i kontrola dopływu powietrza to przepis na długie i efektywne palenie w kominku. Jak widać na przytoczonym przykładzie, ładując kominek w piątek możemy mieć ciepło w domu przez cały weekend bez potrzeby zaglądania do paleniska. 








Ja wybrałem brykiet SEK-POL-a, bo jest to produkt wysokiej jakości, który zapewnia dużo ciepła, dobrze się pali i zostawia niewiele popiołu. Jak widać na dwóch ostatnich zdjęciach, pozostały po brykiecie popiół jest drobny, jasny i jest go niewiele. Ja bez oporów wsypuję go do kompostownika i zmieniam w ekstra nawóz dla trawy i roślin ogrodowych. 

Palenie samym brykietem, bez dodawania drewna jest możliwe. Wystarczy tylko wybrać dobre paliwo, odpowiednio dużo w odpowiedni sposób ułożyć go w kominku i dobrze rozpalić go na początku. Proponuję zmodyfikować nieco mój sposób i na samą górę, na początek palenia zamiast brykietu RUF dać jeden kawałek brykietu PiniKay lub walec ECOPAL czy Dąbex. To super brykiet na rozpalanie. Dobrze i szybko zajmuje się ogniem i szybko rozpala. Jeden połamany kawałek powinien solidnie rozpalić pozostały brykiet. 

Jeśli nie masz gdzie przechowywać drewna a brykiet kupujesz "na bieżąco" bo nie masz zbyt dużo miejsca na jego magazynowanie to ten sposób palenia jest dla Ciebie. Wystarczy tylko odpowiednio mniejszy wsad brykietu do kominka, dopasowany do temperatury na zewnątrz i wewnątrz domu i masz ciepło  przez długi czas i nie musisz dokładać do paleniska. Polecam. Kiedy przyjdą solidne mrozy, jak tak właśnie będę palił w kominku.

Jeszcze lepszy wynik mógłbym osiągnąć, gdybym wolne przestrzenie między MEGA-RUF-em zasypał pelletem. Wtedy czas żarzenia były dłuższy i kominek jeszcze dłużej generowałby ciepło. Ale to będę mógł sprawdzić jak w końcu przyjdzie zima i będzie okazja na solidne grzanie.

Rozwiązanie zagadki.


Na koniec wyjaśnię wam, co zrobiłem źle podczas układania brykietu. To błąd, za który mogłem zapłacić wysoką cenę w postaci połamanych płyt szamotowych.

Brykiet RUF ułożyłem na leżąco. Ale nie przewidziałem, że kostki podczas palenia będą puchnąć. Na górnej "półce" nie zostawiłem miejsca na rozszerzanie się brykietu. Przez to warstwa kostek po rozgrzaniu się wygięła się w łuk.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Łuk z brykietu.

Jak widzisz na zdjęciu, już po rozpaleniu się jednej kostki warstwa wygięła się w łuk. Kiedy pozostałe kostki zajęły się ogniem, promień łuku był jeszcze większy. Mogło się zdarzyć tak, że płonące kostki "wystrzelą" w górę lub rozszerzą się i rozpychając na boki "wykładzinę" paleniska sprawią, że płyty wermikulitowe popękają. Na szczęście, w międzyczasie środkowa kostka wypaliła się i nic złego się nie stało.

Dolna warstwa kostek ułożona została poprawnie. Po obu stronach zostawiłem odpowiednio dużo miejsca na rozszerzanie się kostek. Dzięki temu podczas palenia napuchnięte kostki miały gdzie się przesuwać. 

Zapamiętaj!

Podczas układania kostek w palenisku należy myśleć i robić to z głową. Kostki RUF-a powinny być układane pionowo. Jeśli kładziemy je na leżąco, zostawmy miejsce na ich rozszerzanie podczas palenia. 


Tak dla przypomnienia.

Brykiet SEK-POL możesz kupić w:

- marketach SELGROS
- marketach BRICOMAN











wtorek, 21 stycznia 2014

Moje W Kominku Palenie W Zimowe, Mroźne Wieczory I Noce.






Jakby nie patrzeć, dziś mamy 21 stycznia 2014 roku. Za oknem jakieś anomalie. Zaczął padać śnieg a temperatura spadła poniżej zera. Czyżby zima w końcu zawitała do południowej Polski? Chyba tak.

Czas więc palić w kominku tak, żeby nie marznąć. Ja robię to tak, jak na zdjęciu.

Załadowany kominek
Załadowany kominek

Ponieważ mój kominek jest dość spory, to na sam spód układam brykiet w kostkach RUF. W tym przypadku weszło 26 kostek, ale jak za oknem pojawi się minus 20 stopni, to zapewne wejdzie ich ponad 30.

Podkład ten będzie stanowił "akumulator" energii cieplnej, który będzie się długo żarzył i dzięki temu kominek długo nie wygaśnie.

Na kostki RUF-a układam trzy kawałki brykietu Pini Kay. Ponieważ dobrze się rozpala i daje dużo ciepła, pozwoli on na szybkie rozgrzanie się kominka, załączenie pompy obiegowej i szybkie rozkręcenie ogrzewania podłogowego.

Mój dzisiejszy, załadowany kominek
Mój dzisiejszy załadowany kominek

Na koniec dokładam jeszcze kilka kawałków drewna, oraz cienkie drewienka na rozpałkę. W tym przypadku rozpałką jest pudełko kartonowe, wypełnione ... kawałkami kartonu.


Gdybym nie miał drewna, dołożył bym jeszcze trzy kawałki Pini Kay-a. Ale że mam sentyment do drewna, to jakiś jego zapas będę kupował na każdą zimę. Oczywiście dwa lata wcześniej. :-)

Po podłożeniu ognia najpierw zapaliły się suche, cienkie kawałki podpałki, które spadły na brykiet Pini Kay i kawałki buka. Potem zajął się brązowy brykiet i cieńsze kawałki buka. To solidnie rozgrzało kominek. Jak już solidnie się paliło, przymknąłem maksymalnie dopływ powietrza. To co się paliło, przygasło, ale dopaliło się do końca, podpalając kostki brykietu RUF. Ponieważ przymknąłem dopływ powietrza, grubszy kawałek buka i brykiet w kostkach żarzył się wolno, ale "na gorąco". Dzięki temu będę miał ciepło w domu przez kilkanaście godzin. A jak już wygaśnie w kominku, to pozostanie mi jeszcze 1000 litrów gorącej wody w buforze, która będzie mogła być wykorzystana do ogrzewania jak tylko temperatura w domu spadnie poniżej 20 stopni Celsjusza. No chyba że nie spadnie, bo jutro, około 17:30 znów podłożę w kominku i na nowo będę korzystał z uroków tego prawie idealnego źródła ogrzewania domu.

Dzięki takiemu załadowaniu kominka nie muszę dokładać do ognia co mniej więcej godzinę, nie wpuszczam dymu do salonu i nie martwię się, że dupa zmarznie mi w nocy. Kiedy rano wstanę, zapewne w kominku będzie jeszcze gorąco, i jeśli dorzucę do komory spalania kilka kostek brykietu, to będę miał ciepło aż miło.

Do szczęścia, w mojej instalacji ogrzewania brakuje mi jeszcze jednego ogniwa. Jeśli kiedyś przyjdzie mi budować kolejny dom, wiem już czym będę go ogrzewał. Zdradzę tylko tyle, że będzie to ogrzewanie drewnem lub półproduktami z drewna oraz odnawialnymi źródłami ciepła.

A czy Ty, czytelniku moich blogów palisz w kominku przekładańcem? Czy ten sposób palenia sprawdza się w Twoim kominku?

Zostaw swoje zdanie w komentarzu albo napisz do mnie na adres podany na stronie Współpraca.



---Dodano 22.01.2014 o godzinie 6:30 ---

Na zdjęciu widzisz mój kominek a właściwie tylko jego wnętrze i to, co zostało w nim po 12,5 godzinach od podłożenia ognia. Całą noc w kominku się żarzyło, a w domu temperatura ani na chwilę nie spadła poniżej 22,5 stopnia Celsjusza. Nawet podłogówka się wyłączyła i cała ciepła woda zasilała bufor, w którym woda miała rano 60 stopni Celsjusza oraz ogrzewał CWU, która miała rano 57 stopni Celsjusza, a kominek a właściwie jego front czyli szyba, ogrzewały dom.

Kominek 12,5 godziny później, następnego dnia
Kominek 12,5 godziny później, następnego dnia

Kominek 12,5 godziny później, następnego dnia
Kominek 12,5 godziny później, następnego dnia
 
Jak widzisz, sporo jeszcze brykietu zostało do wypalenia się. Podejrzewam, że jeszcze jakieś 3-4 godziny kominek będzie gorący, a później stopniowo będzie wygasał, ale jak będę w nim ponownie chciał rozpalić, około 17:30 to dorzucę tylko kilka kawałków podartego kartonu, kilka kawałków drewna na podpałkę, i znów będę się cieszył płonącym ogniem. A najważniejsze jest to, że cała instalacja ogrzewania nie wychłodzi się, a dzięki temu mniej energii zużyję do jej ponownego rozgrzania.

Tak trzymać i niech zima trwa jak najkrócej!





niedziela, 10 listopada 2013

Do Trzech Raz Sztuka Czyli Perfekcyjny Przekładaniec Kominkowy

Ten wpis został poprawiony i przeniesiony na mój nowy blog. Znajduje się obecnie pod adresem:



I to już jest koniec, więcej kominkowych przekładańców nie będzie.


Jak zapowiedziałem, tak zrobiłem. Chociaż pogoda nie zmusza do grzania w domu, bo w ciągu dnia jest ponad 10 stopni, a nocą nie spada poniżej pięciu, to jednak postanowiłem przetestować kolejną i już ostatnią wersję kominkowego przekładańca.

Tym razem bez dodawania pelletu. Samo drewno i brykiet.

Początek to mały standard, mycie szyby, bo nawet jak mam lekko przydymioną to ją myję, żeby cieszyć się wszystkimi atutami kominka. Potem wybieranie popiołu. Nie musiałbym tego robić, ale na potrzeby testu chcę mieć jednakowe "warunki początkowe" dla każdej wersji przekładańca. Zawsze może się okazać, że popiół skrywa jakieś ilości paliwa, które może przekłamać wynik.

Potem kominek został załadowany brykietem w kształcie kostki RUF. Dwa opakowania, 24 kostki.

24 kostki brykietu w kominku
24 kostki brykietu w kominku

Brykiet ułożyłem ściśle, jedna kostka koło drugiej. Im mniej miejsca między kostkami brykietu, tym dłużej brykiet będzie się palił, albo raczej żarzył.

Na brykiet ułożyłem kilka kawałków drewna. Przy temperaturze poniżej minus 10 stopni na zewnątrz drewna byłoby więcej. Ale jeśli na zewnątrz mamy 10 stopni, to nie ma sensu ostro grzać.

Na brykiet położyłem kilka kawałków drewna
Na brykiet położyłem kilka kawałków drewna

Na to wszystko dałem kilka kawałków drobnego drewna i podpałkę do grilla, która stała się źródłem ognia.

Drewno po chwili płonęło już pięknym, jasnym płomieniem.

Kominkowy przekładaniec wersja trzecia
Po chwili ogień radośnie tańczył w kominku.
Ponieważ w kominku miałem kilka kawałków drewna, to położone na wierzchu kostki brykietu dość szybko zajęły się ogniem. Dzięki temu kominek bardzo szybko się rozgrzał i w domu szybko robiło się ciepło.


Kominkowy przekładaniec wersja trzecia

W kominku zacząłem palić o godzinie 17:00. Po pięciu godzinach w kominku nadal radośnie się paliło. Co prawda było już mniej ognia, ale bardzo dużo ciepła i gorącego żaru. 

Stan w kominku po pięciu godzinach od rozpalenia
Stan w kominku po pięciu godzinach od rozpalenia


Stan w kominku po pięciu godzinach od rozpalenia
Stan w kominku po pięciu godzinach od rozpalenia


Godzina 23:40, czyli prawie 7 godzin po podłożeniu ognia. Gorący kominek w którym co prawda nie było już ognia, ale w dalszym ciągu biło od niego mocne ciepło. A najważniejsze jest to, że przez siedem godzin nie musiałem ani razu otwierać drzwiczek kominka i do niego dokładać. Jedyne, co musiałem zrobić to przymykać dopływ powietrza żeby w kominku nie paliło się zbyt mocno.

W domu miałem już ukrop, więc zamknąłem dopływ powietrza na minimum będąc świadomym, że rano będę miał brudną szybę. 

Kolejnego dnia, po 12:00 sprawdziłem co tam słychać w kominku. Tak jak myślałem, w komorze kominka był nadal ciepło. Niewielka ilość białego popiołu, a w nim w dalszym ciągu palące się kostki brykietu.

Kominek o 12:30 dnia następnego
Kominek o 12:30 dnia następnego
20 godzin palenia w kominku, bez dokładania, bez wpuszczania dymu do salonu, bez potrzeby chodzenia po drewno czy brykiet czyli bez bałaganu w domu. Dodatkowo, przy dobrze ocieplonym domu i buforze na ciepłą wodę do ogrzewania, kolejnego dnia nie muszę rozpalać w kominku. Czyli ładuję go raz na dwa dni.


Kominek o 12:30 dnia następnego
Kominek o 12:30 dnia następnego







Podsumowując, kominkowy przekładaniec po raz trzeci sprawdził się. Jednorazowe załadowanie kominka pozwala na spokojne palenie i ogrzewanie domu przez co najmniej 24 godziny. Gdyby dołożyć jeszcze trochę brykietu i drewna, to zapewne był by to jeszcze dłuższy czas. Co do kosztów, to jednorazowe załadowanie kominka dwoma paczkami brykietu i kilkoma kawałkami drewna może trochę boleć, bo to kosztuje około 20 zł. Dwie paczki brykietu, średnio po 8 zł plus jeszcze drewno. Ale biorąc pod uwagę to, że koszt ten rozbija się na dwa dni, to nie jest już tak źle. Koszt ogrzewania domu w wysokości około 10 zł na dobę, to wynik rewelacyjny. Mam tylko nadzieję, że niższe temperatury nie zwiększą tych kosztów drastycznie. Poczekamy, zobaczymy, kiedy i czy w ogóle nadchodzącej zimy będą mrozy. 











Etykiety

3.200 karcher opinie ASI300 ECO-PAL ECOMAX KÄRCHER KÄRCHER opinie LED Lazar Westa WD 3.200 KÄRCHER barlinek bhp-453 black&decker brudna szyba brykiet brykiet Brik brykiet Carrefour brykiet ECOMAX brykiet EQUATION brykiet Jula brykiet PALLAP brykiet RUF brykiet SEKPOL brykiet barlinek brykiet bukowo-dębowy brykiet bukowy brykiet czy drewno brykiet drzewny brykiet dębowy brykiet eco-pal brykiet kominkowy brykiet leroy merlin brykiet mega ruf brykiet obi brykiet opinie brykiet pini kay brykiet porównanie brykiet sek-pol brykiet testy brykiet walec brykiet węglowy brykiet z Auchan brykiet z Castoramy brykiet z Leroy Merlin brykiet z obi brykiet z praktikera brykiet z trocin brykiet z węgla brykiet z węgla brunatnego budowa domu budowa domu pierwszy krok błąd E03 ciepło ze słońca ciepły dom czad czas palenia drewna czego nie robić przy czyszczeniu kominka czy taryfa nocna się opłaca czym myć szybę kominka czym ogrzewasz dom czym palić w kominku. czym rozpalać w kominku czyszczenie szyby kominka. darmowa energia darmowy brykiet dlaczego brykiet dobry brykiet dom drewniany dom parterowy dom z drewna domek narzędziowy drewno drewno do pieca i kominka drewno kominkowe drewno z praktikera drewutnia działka budowlana długie palenie w kominku efektywne palenie w kominku finanse przy budowie domu garaż na budowe grzanie kominkiem halogen LED halogeny ledowe ile brykietu na sezon ile brykietu na zimę ile kosztuje ogrzewanie domu ile kosztuje ogrzewanie domu brykietem. ile stopni w domu instalacja C.O instalacja kominka z płaszczem wodnym instalacja solarna izolacja kominka ja oszczędnie palić w kominku jak czyścić kominek jak działa kominek jak długo palić w kominku jak mieć czystą szybę w kominku. jak nie czyścić kominka jak obudować kominek jak ogrzać dom jak palić brykietem jak palić w kominku jak poprawnie ocieplić poddasze jak pozbyć się chwastów z trawnika jak rozliczać prąd jak spala się drewno jak wybrać dobry kominek jak wybrać dobrą działkę budowlaną jak wybrać kominek jak wyczyścić szybę kominka jak zatrzymać ciepło w domu jaka temperatura w sypialni jaki kominek karcher kiedy kupować brykiet kolektory słoneczne kominek kominek z płaszczem wodnym kominek blok kominek czy warto kominek z bezpieczeństwo kominek z płaszczem wodnym kominek z płaszczem wodnym czy bez? kominek żeliwny kominkowe prezenty kominkowy kominkowy przekładaniec kompresor kompresor black&decker kompresro ASI300 koszt ogrzewania domu kominkiem lampki lampki choinkowe lampki choinkowe LED makita makita bhp453 maraton maxi brykiet mycie kominka mycie szyby kominka mycie szyby kominkowej nagroda dla aktywnych nagroda za komentarz obudowa kominka ocena wkrętarki makita bhp-453 ocieplenie domu ocieplenie poddasza ocieplenie stropu ocieplenie wełną mineralną od czego zacząć budowę ogrzać kominkiem dom ogrzewanie ogrzewanie domu kominkiem ogrzewanie domu solarami ogrzewanie podłogowe opakowania brykietu opakowania kartonowe opał na zimę opinie o brykiecie opinie o brykiecie. opis procesu spalania drewna oszczędzanie energii oświetlenie LED palenie brykietem palenie drewna palenie w kominku palenie w kominku brykietem palenie węglem palić brykietem czy drewnem pellet pellet drzewny pellet w kominku pini&kay pini-kay pinikay podpałka podpałka do grilla podpałka do kominka podpałka domowe ognisko podpałki do kominka podsumowanie sezonu grzewczego 2013/2014 podłączanie LED-ów podłączanie żarówek LED pomysł na prezent popiół poprawne temperatury w mieszkaniu porównania brykietu porównania brykietów poręczny kompresor. problem z odpompowaniem wody. proces spalania proces spalania drewna projekt domu projekt gotowy czy indywidualny prąd płyty kominkowe regulacja okien rekuperacja rockwool rozpalanie w kominku rozpalanie w kominku. spalanie drewna syfon pralki taryfa nocna temperatura w domu termomodernizacja test brykietów test podpałek do kominka test wkrętarki makita testy brykietu trawnik uni mata unia mata plus w domu nie wszystko musi się opłacać wady i zalety brykietu wady i zalety domu parterowego wady i zalety drewna kominkowego wady i zalety kominków wady kominków wentylacja mechaniczna wentylacja nawiewno-wywiewna wentylacja z rekuperatorem wełna mineralna wełna ursa wełna z Leroy Merlin wkrętarka wybór działki wybór projektu domu zabudowa kominka zakładanie trawnika zalety brykietu zalety kominków zaliczyłem maraton zatrucie dymem żarówki led-owe