Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brykiet sek-pol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brykiet sek-pol. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 grudnia 2014

Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem.

Zimy na horyzoncie jak na razie nie widać. Za oknem mamy jesień. Temperatury nie często spadają poniżej zera. Jeśli już ma to miejsce, to zazwyczaj w godzinach nocnych i tylko na krótko. 

Druga już z rzędu ciepła zima sprawia, że ogrzewanie domów nie kosztuje zbyt wiele. Wystarczy przepalić na 3-4 godziny wieczorem i mamy w domu ciepło cały dzień. Przynajmniej tak to wygląda w moim przypadku. W listopadowe dni 2014 roku spalałem średnio jedno opakowanie (10 kg) brykietu na dobę. Koszt ogrzewania domu wynosił więc od 6 do 10 zł dziennie. Całkiem nieźle. Zdarzały się również dni, kiedy nie musiałem rozpalać w kominku, bo po pierwsze na zewnątrz było "ciepło" jak na zimową porę roku a po drugie, ciepło zmagazynowane w domu i buforze wystarczało na podniesienie temperatury w domu do ustawionych na sterowniku 22,5 stopnia Celsjusza. 

Ale co będzie kiedy nadejdą mrozy? Styczeń, luty, to spora szansa na całodobowy mróz i temperatury w okolicach -20 stopni Celsjusza. Oczywiście koszty ogrzewania wzrosną. Ale najbardziej uciążliwe jest częste dokładanie do kominka. O ile w ciągu dnia nie jest to problem, o tyle nocą, kiedy ogień wygaśnie, możemy marznąć.

Zanim zaczniesz palić moimi sposobami, przeczytaj najpierw wpisy zatytułowane, czy kominek może wybuchnąć?

Na blogu opisywałem już różne sposoby na długie i efektywne palenie w kominku. Najczęściej czytany wpis Najbardziej efektywny sposób palenia w kominku  był czytany już ponad 4000 razy. Wynik bardzo pozytywnie mnie zszokował. Był on wynikiem wielu prób i błędów, które popełniłem podczas nauki palenia w kominku. Wcześnie opisywałem też różnego rodzaju kominkowe przekładańce, które pozwalają na długie i bezobsługowe palenie w kominku. 







Wiem, że wielu czytelników testuje moje propozycje i piszecie do mnie, że to działa. Że odpowiednie ułożenie brykietu i drewna w kominku pozwala na utrzymanie przez co najmniej kilka godzin ciepła bez potrzeby otwierania drzwi kominka. I to bardzo mnie motywuje do pisania tego bloga i za to serdecznie dziękuję.

Dzisiaj postanowiłem opisać sposób palenia w kominku samym brykietem. Wiem, że nie każdy ma w zapasie suche drewno i czasem ratuje sytuację brykietem wprost z marketu. 

Postanowiłem sprawdzić, jak długo będzie się w kominku paliło, kiedy paliwem będzie tylko brykiet.
Bez dodatku grubych kawałków drewna. 

W sobotę wieczorem wyczyściłem kominek i załadowałem palenisko trzema paczkami brykietu. Ponieważ liderem w moim zestawieniu jest brykiet RUF SEK-POL-a, to test postanowiłem przeprowadzić wykorzystując ten właśnie produkt. 


W kominku wylądowały dwie paczki MEGA RUF-a i jedna paczka zwykłego brykietu RUF.

Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Wsad brykietu w kominku.

Najpierw ułożyłem 8 kawałków MEGA RUF-a, które wypełniły dno paleniska.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Pierwsza warstwa.

Pozostałem cztery kostki MEGA RUF-a wylądowały z tyłu, na pierwszej warstwie, ale ułożone w poprzek.

Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Druga warstwa

Kiedy ten brykiet miałem już w kominku, pozostał mi jeszcze standardowy RUF. Całe opakowanie, 12 kostek ułożyłem na MEGA-RUF-ach. Kostki zostały ułożone leżąco, co miało za zadanie wydłużyć czas spalania się brykietu drzewnego. Na samej górze z trzech kostek ułożyłem "domek", który miał rozpalić ogień w kominku.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Cały wsad brykietu w kominku.

Brykiet miał się rozpalić od jednej kostki rozpałki do grilla. Ponieważ już wcześniej testowałem produkty SEK-POL-a, to wiedziałem, że nie będzie z tym problemu. 

Zdjęcie powyżej pokazuje, że podczas układania brykietu popełniłem błąd. Dość poważny i głupi błąd, który nie powinien mi się przytrafić. Jeśli wiesz już o czym mówię, to super, znaczy to tyle, że palenie brykietem nie jest dla ciebie tajemnicą. Jeśli nie widzisz żeby coś było nie tak to czytaj dalej, wyjaśnię to w dalszej części wpisu.

Po załadowaniu kominka 30 kilogramami brykietu pozostało jeszcze podłożenie ognia i rozpalenie w palenisku na co najmniej kilka godzin.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Pierwsze płomienie

Biała podpałka zapaliła się natychmiast. Drzwiczki kominka zostawiłem lekko uchylone i czekałem aż brykiet rozpali się na tyle, żebym mógł przymknąć je całkiem. 

Ogień podłożyłem o godzinie 18:00 w sobotę. Po 20 minutach podpałki już nie było. Brykiet zgodnie z planem zajął się ogniem, ale brykiet kominkowy palił się jeszcze dość nieśmiało.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Po 20 minutach od podłożenia ognia.

Po godzinie od podłożenia ognia wydawało mi się, że brykiet pali się już solidnie. 

Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Po godzinie od rozpalenia.

Ze zdjęcia wynika, że kostki ułożone na samej górze płoną już dość mocno. Temperatura w kominku też jest wysoka, bo okopcona płyta wyrmikulitowa u góry kominka wypaliła się i w miejscu, gdzie dotyka ją płomień, jest biała jak śnieg. 

Postanowiłem więc zamknąć drzwiczki kominka do końca. Wydawało mi się, że będzie się palić bez problemów. Niestety myliłem się. Kiedy je zamknąłem, ogień zamiast się rozpalać, przygasał. Nawet jak kilkadziesiąt minut później znów uchyliłem drzwiczki, ogień nie zaczął płonąć, tak jak powinien.

Po dwóch godzinach od podłożenia ognia w kominku miałem znów ciemno. Ogień zgasł a brykiet żarzył się mało efektywnie.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Po dwóch godzinach ogień zgasł.

Na zdjęciu powyżej widzisz stan kominka po wygaśnięciu ognia. Widać na nim również błąd, który popełniłem podczas układania brykietu w kominku. Ciekawe, czy już go widzicie?

Teraz nie pozostało mi nic innego, jak ponowne rozpalenie w kominku. Na żarzące się kostki paliwa kominkowego położyłem kilka drobnych, suchych kawałków drewna rozpałkowego. 

Po kilku minutach, przy uchylonych drzwiczkach, drewno zajęło się ogniem i w kominku w końcu miałem stan, na jaki czekałem. Ogień solidnie płonął, od kominka płynął szeroki strumień ciepła. 


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Trzecia godzina palenia.

Jak już miałem pewność, że w kominku ogień nie zgaśnie, zamknąłem drzwi kominka i ograniczyłem dopływ powietrza do około 50%. Dzięki temu miałem pewność, że kominek nie rozgrzeje się zbyt mocno i że brykiet będzie palił się długo i dawał wystarczającą ilość ciepła. 

Po czterech godzinach, kiedy w domu miałem już ciepło, przymknąłem dopływ powietrza do minimum. Liczyłem się z tym, że przypłacę to brudną szybą.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Po czterech godzinach od rozpalenia.
I tak też się stało. Po ograniczeniu dopływu powietrza szyba zaczęła się robić brudna i okopcona. To niestety skutek tego, że zaprojektowane kurtyny powietrzne, które chronią szybę przed okopceniem przestały działać, bo strumień zasilającego je powietrza był zbyt słaby. To świadoma decyzja. Gdybym zostawił nieco większy dopływ powietrza, szyba pozostała by czysta, ale brykiet szybciej by się wypalił i w domu miałbym cieplej. 

Przez całą noc w kominku paliło się, albo bardziej żarzyło. W domu miałem ciepło, woda w buforze była gorąca a od kominka płynął strumień ciepła. 

W niedzielę, rano, o godzinie 11:00 czyli 17 godzin od rozpalenia, w kominku wyglądało tak.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
17 godzin po podłożeniu ognia.

Szyba kominka była gorąca. W kominku było ciepło. Jak widać, w palenisku są jeszcze gorące, czerwone kostki brykietu. Woda w buforze miała temperaturę 70 stopni a w domu miałem 23,5 stopni Celsjusza.

Ponieważ kominek był gorący nie mogłem umyć szyby. Dokładać też nie było sensu, bo w domu było ciepło a w buforze 1000 litrów gorącej wody. 

Ponownie zajrzałem do kominka o 14:00. Szyba w dalszym ciągu była ciepła, ale już nie gorąca. Mogłem ją swobodnie umyć. Po rozgarnięciu popiołu okazało się, że w kominku w dalszym ciągu są gorące, żarzące się kawałki brykietu. 


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
21 godzin od rozpalenia w kominku.

Po umyciu szyby kominka dołożyłem do paleniska kilka kawałków brykietu i drewna. Na żarzące się kawałki brykietu położyłem podarty karton i drobne drewno rozpałkowe. Po chwili ogień znów radośnie płonął w kominku.

Nie musiałem dokładać, bo w domu miałem ciepło i w buforze w dalszym ciągu solidny zapas gorącej wody, ale chciałem sprawdzić, czy od gorących ogryzków ogień ponownie się rozpali. 


Podsumowanie.



Wsad paliwa do kominka kosztował około 25 zł. Przez około 17 godzin w palenisku płonął ogień lub żarzyły się kostki brykietu. Przez kolejne kilka godzin nagrzany dom i ciepło zmagazynowane w buforze zapewniały komfort termiczny. Czy trzeba czegoś więcej. Ładujemy kominek raz na 24 godziny i mamy ciepło w domu. 

W dni takie jak w listopadzie 2014 roku, czyli z temperaturami na zewnątrz w przedziale 0 do +10 stopni Celsjusza takie palenie nie ma sensu, bo przegrzejemy dom. Trzy paczki brykietu to potężna ilość energii, która jest marnowana, kiedy jest ciepło na zewnątrz. W takie dni wystarczy jedna paczka brykietu i 3-4 godziny grzania. Opisany przeze mnie sposób palenia jest dobry, kiedy mamy mróz i boimy się, że w nocy dom za bardzo się wychłodzi.

Przy takiej dawce paliwa trzeba uważać, żeby kominek nie rozgrzał się zbyt mocno. Należy kontrolować proces spalania się brykietu i przymknąć dopływ powietrza w chwili, kiedy w kominku rozpali się odpowiednio do potrzeb. Nie można dopuścić do sytuacji w której proces spalania wymknie się spod kontroli i brykiet zbyt mocno się rozpali. 

Dobry brykiet, odpowiednie jego ułożenie i kontrola dopływu powietrza to przepis na długie i efektywne palenie w kominku. Jak widać na przytoczonym przykładzie, ładując kominek w piątek możemy mieć ciepło w domu przez cały weekend bez potrzeby zaglądania do paleniska. 








Ja wybrałem brykiet SEK-POL-a, bo jest to produkt wysokiej jakości, który zapewnia dużo ciepła, dobrze się pali i zostawia niewiele popiołu. Jak widać na dwóch ostatnich zdjęciach, pozostały po brykiecie popiół jest drobny, jasny i jest go niewiele. Ja bez oporów wsypuję go do kompostownika i zmieniam w ekstra nawóz dla trawy i roślin ogrodowych. 

Palenie samym brykietem, bez dodawania drewna jest możliwe. Wystarczy tylko wybrać dobre paliwo, odpowiednio dużo w odpowiedni sposób ułożyć go w kominku i dobrze rozpalić go na początku. Proponuję zmodyfikować nieco mój sposób i na samą górę, na początek palenia zamiast brykietu RUF dać jeden kawałek brykietu PiniKay lub walec ECOPAL czy Dąbex. To super brykiet na rozpalanie. Dobrze i szybko zajmuje się ogniem i szybko rozpala. Jeden połamany kawałek powinien solidnie rozpalić pozostały brykiet. 

Jeśli nie masz gdzie przechowywać drewna a brykiet kupujesz "na bieżąco" bo nie masz zbyt dużo miejsca na jego magazynowanie to ten sposób palenia jest dla Ciebie. Wystarczy tylko odpowiednio mniejszy wsad brykietu do kominka, dopasowany do temperatury na zewnątrz i wewnątrz domu i masz ciepło  przez długi czas i nie musisz dokładać do paleniska. Polecam. Kiedy przyjdą solidne mrozy, jak tak właśnie będę palił w kominku.

Jeszcze lepszy wynik mógłbym osiągnąć, gdybym wolne przestrzenie między MEGA-RUF-em zasypał pelletem. Wtedy czas żarzenia były dłuższy i kominek jeszcze dłużej generowałby ciepło. Ale to będę mógł sprawdzić jak w końcu przyjdzie zima i będzie okazja na solidne grzanie.

Rozwiązanie zagadki.


Na koniec wyjaśnię wam, co zrobiłem źle podczas układania brykietu. To błąd, za który mogłem zapłacić wysoką cenę w postaci połamanych płyt szamotowych.

Brykiet RUF ułożyłem na leżąco. Ale nie przewidziałem, że kostki podczas palenia będą puchnąć. Na górnej "półce" nie zostawiłem miejsca na rozszerzanie się brykietu. Przez to warstwa kostek po rozgrzaniu się wygięła się w łuk.


Długie i Efektywne Palenie w Kominku Samym Brykietem
Łuk z brykietu.

Jak widzisz na zdjęciu, już po rozpaleniu się jednej kostki warstwa wygięła się w łuk. Kiedy pozostałe kostki zajęły się ogniem, promień łuku był jeszcze większy. Mogło się zdarzyć tak, że płonące kostki "wystrzelą" w górę lub rozszerzą się i rozpychając na boki "wykładzinę" paleniska sprawią, że płyty wermikulitowe popękają. Na szczęście, w międzyczasie środkowa kostka wypaliła się i nic złego się nie stało.

Dolna warstwa kostek ułożona została poprawnie. Po obu stronach zostawiłem odpowiednio dużo miejsca na rozszerzanie się kostek. Dzięki temu podczas palenia napuchnięte kostki miały gdzie się przesuwać. 

Zapamiętaj!

Podczas układania kostek w palenisku należy myśleć i robić to z głową. Kostki RUF-a powinny być układane pionowo. Jeśli kładziemy je na leżąco, zostawmy miejsce na ich rozszerzanie podczas palenia. 


Tak dla przypomnienia.

Brykiet SEK-POL możesz kupić w:

- marketach SELGROS
- marketach BRICOMAN











czwartek, 27 listopada 2014

Nadeszła W Końcu Pora Na Trzeci, Ostatni Brykiet SEK-POL-a.



Firma SEK-POL jest producentem m. in. brykietu. W swojej ofercie ma brykiet MEGA RUF, PINI-KAY oraz tradycyjny RUF. Dwa pierwsze produkty miałem okazję już przetestować. Nadszedł czas na sprawdzenie, czy trzeci rodzaj brykietu jest tak samo dobry jak dwa inne. Testowo kupiłem dwa opakowania RUF-a w Selgros-ie. Jedno opakowanie, które ważyć miało 10 kg kosztowało 8,84 zł. Trochę dużo, bo brykiet tego rodzaju można kupić za nieco mniej niż 6 zł, ale są też produkty, które kosztują prawie 10 zł. Cena po środku zakresu cenowego. Zobaczymy, czy wart jest swojej ceny.

Brykiet drzewny RUF z firmy SEK-POL pakowany jest w foliowe worki. Poprzednie brykiety miały opakowania z folii termokurczliwej. Więc mamy pierwszą różnicę. 


Brykiet RUF z SEK-POL-a
Brykiet RUF z SEK-POL-a

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Brykiet RUF z SEK-POL-a



Opakowanie jest solidne, nie da się go zbyt łatwo rozerwać. 

Do brykietu dołączona jest etykieta na której znaleźć można dane producenta, jego adres internetowy oraz kilka podstawowych informacji o produkcie. Jedna z bardziej istotnych informacji jest taka, że mamy do czynienia z paliwem kominkowym wykonanym z trocin drzew liściastych. Oznacza to tyle, że prawidłowe spalanie brykietu nie powinno zabrudzić nam kominka a zwłaszcza szyby. 

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Czytelna, prosta etykieta zawiera kluczowe informacje.

Na etykiecie znajdziemy informacje na temat wartości opałowej brykietu, jego wilgotności, zawartości popiołu i siarki. Wartości deklarowane przez producenta świadczą o wysokiej jakości produktu. Etykieta wydrukowana jest na zwykłej kartce papieru więc z powodzeniem może służyć za podpałkę do kominka.




W opakowaniu znajdziemy 12 kostek brykietu drzewnego. Jak widać na zdjęciu, kostki wykonane są z trocin drzewnych słusznych rozmiarów. Nie jest to pył drzewny ze szlifierki ani śmieci z podłogi. Są to grube, solidne trociny drzewne. 


Brykiet RUF z SEK-POL-a
Kostki brykietu RUF firmy SEK-POL.

Zbliżenie nosa do kostki potwierdza, że brykiet wykonany jest z trocin drewna. Pachną one delikatnie  suchym drewnem. 

Na potwierdzenie tego, że mamy do czynienia z suchym produktem, zamieszczam zdjęcie ze wskazaniem wilgotnościomierza. Wartość 00% oznacza, że wilgotność brykietu jest poniżej 5%. Czyli lepiej niż deklaracja na etykiecie.


Brykiet RUF z SEK-POL-a
Wilgotność brykietu RUF SEK-POL-a

Niestety, ten produkt nie jest idealny. Kostki dość mocno się kruszą. W opakowaniu po wyjęciu wszystkich kostek pozostało sporo trocin. Co najmniej garść luźnych, pokruszonych kawałków drewna. Przy ładowaniu brykietu do kominka można całkiem nieźle nabałaganić.

Do testów kupiłem dwa opakowania tegoż brykietu. Obydwa zważyłem i okazało się, że jedno ważyło 10,5 kg a drugie 11,3 kg., czyli dostajemy w gratisie nawet ponad 10% opału. 

Przy MEGA-RUF-ie mieliśmy niedowagę opakowań a tutaj mamy spory bonus. 

Po tych pomiarach, ważeniu i oględzinach przyszedł czas na test ogniowy. Tradycyjnie już wybrałem popiół z kominka, umyłem szybę i załadowałem całe opakowanie brykietu do komory kominka.

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Kostki brykietu w kominku.

Jak widać na zdjęciu, z brykietu wykruszyło się sporo trocin. Kostki są dobrze sprasowane, ale spokojnie, przy odrobinie chęci można je ukruszyć. Podejrzewam, że wynika to z dość grubej frakcji trocin, z których brykiet jest zrobiony.

Do rozpalenia wykorzystałem kostkę podpałki do grilla. Biała podpałka jest najszybciej rozpalającą się podpałką, a jaką miałem do czynienia. Wystarczy zbliżyć do niej zapaloną zapałkę i zaczyna solidnie płonąć.

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Chwilę po podłożeniu ognia.

Testowany brykiet dobrze i szybko się rozpalił. Wystarczyła jedna kostka podpałki, 30 minut cierpliwości i w kominku miałem płonący stos brykietu drzewnego.


Brykiet RUF z SEK-POL-a
Kominek po 30 minutach od podłożenia ognia

Po zrobieniu tego zdjęcia zamknąłem drzwiczki kominka do końca. Przez te 30 minut, tradycyjnie już jak podczas rozpalania w kominku, drzwiczki były minimalnie uchylone, żeby łatwiej mogło się w kominku rozpalić. 

Po godzinie zrobiłem kolejne zdjęcie.

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Płonący brykiet po upływie 60 minut.
Po jego wykonaniu przymknąłem dopływ powietrza do kominka do połowy, czyli do ilości najbardziej optymalnej dla procesu spalania się brykietu. Zauważ mój drogi czytelniku, że szyba kominkowa jak na razie jest czysta.


Po 90 minutach od podłożenia ognia w kominku, musiałem przymknąć dopływ powietrza do minimum, czyli do około 30%. Wynika to z tego, że brykietu drzewny SEK-POL-a płonął dość mocno i generował przy tym solidną porcję ciepła. Przed kominkiem ciężko było wytrzymać. 

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Kominek po 90 minutach palenia.

Bystre oko czytelnia zauważy zapewne, że płonące kostki brykietu co nieco napuchły i zaczęły się rozpadać. Lepiej widać to na poniższym zdjęciu.

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Kostki puchną i rozpadają się.

I właśnie dlatego, pomimo przymknięcia dopływu powietrza do kominka do wartości minimalnej, brykiet w dalszym ciągu płonął pięknym ogniem a nie żarzył się. Część kostek dość solidnie zmieniła swoje rozmiary i podsycała ogień.

Po 120 minutach i ograniczeniu dopływu powietrza, kiedy już wszystkie drobne kawałki wypaliły się, sytuacja w komorze kominka nieco się zmieniła. Płomienie zaczęły zanikać a brykiet zaczął się żarzyć zamiast płonąć jak suche drewno.

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Sytuacja w kominku po dwóch godzinach.

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Sytuacja w kominku po dwóch godzinach.
Na zdjęciach widać, że spora część kostek zdążyła się już wypalić. Pozostała mniej więcej połowa objętości załadowanego paliwa kominkowego. 

Kolejną godzinę później widać już różnicę. Brykietu zostało już niewiele, ognia już nie widać a ciepło płynące od kominka wyraźnie zmalało.

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Trzy godziny po rozpaleniu w kominku

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Trzy godziny po rozpaleniu w kominku

W dalszym ciągu jednak w komorze kominka brykiet żarzył się i dawał sporo ciepła. 

Ostatnie zdjęcie wykonałem po 3,5 godzinie od rozpalenia. Z brykietu niewiele już pozostało. Ciepło płynące od kominka było wyczuwalne, ale nie było go już zbyt dużo. W dalszym ciągu jednak kominek był gorący a brykiet żarzył się na czerwono.


Brykiet RUF z SEK-POL-a
Kominek po 3,5 godzinie od rozpalenia.


A najważniejsze jest to, że po tym czasie, po przymknięciu dopływu powietrza, po przygaśnięciu ognia szyba jest czysta. Tylko lewy jej róg jest lekko, ledwo zauważalnie przydymiony. Ale z powodzeniem można by obserwować płonący ogień, gdybym tylko dorzucił do kominka kawałek drewna. 

Brykietu RUF firmy SEK-POL żarzył się emitując wyczuwalny strumień ciepła jeszcze przez około pół godziny. Można więc założyć, że cała paczka tego brykietu, przy rozsądnym sterowaniu dopływem powietrza wystarczy na 3,5 do 4 godzin palenia.

Kilka godzin później, rano, kiedy w kominku wygasło zrobiłem to zdjęcie. 

Brykiet RUF z SEK-POL-a
Pozostały popiół.

W komorze kominka zostało niewiele popiołu. Gdybym zgarnął go łopatką, to można by go wybrać "na raz" . Czyli paląc tym brykietem zbyt często popiołu z kominka wynosić nie będziemy musieli. 

Wszystko co do kominka załadowałem, wypaliło się. Nie zostały żadne "ogryzki", żadne niedopalone kawałki kostek. To co wybierzemy z kominka możemy  z powodzeniem wsypać do kompostownika lub rozsypać jako nawóz po trawniku.


Podsumowanie testu brykietu.


Testowany brykiet RUF to trzeci testowany przeze mnie produkt firm SEK-POL. Zamknięty w tradycyjnych kostkach brykiet jest wysokiej jakości, ale dość mocno się kruszy. Łatwo się rozpala, płonie jak drewno i mocno grzeje. Potrafi solidnie rozgrzać kominek. Podczas spalania kostki "puchną" i rozpadają się, co sprawia, że nawet po przymknięciu dopływu powietrza brykiet pali się a nie żarzy. O dziwo, nie przeszkadza to w długim czasie spalania się tego paliwa kominkowego. Całe opakowanie wystarcza na ponad 3,5 godziny grzania, czyli lepiej niż nie jeden konkurencyjny produkt. Najważniejsze jest to, że paląc tym brykietem nie będziemy narzekali na brudny kominek i szybę. Ten brykiet spala się bez wydzielania substancji smolistych, które mogły by zabrudzić palenisko. Czyli nie zawiera trocin drzew iglastych. W SELGROS-ie kosztuje ponad 8 zł. Wydaje mi się, że wart jest swojej ceny. Mimo kilku niedociągnięć warto go kupić i palić nim w kominku, bo to solidne i wysoko kaloryczne paliwo kominkowe.

Testy pozostałych brykietów firmy SEK-POL znajdziesz na stronach mojego bloga. Aby ułatwić Ci poszukiwania zapraszam do lektury postów:



Opis tego brykietu zamieściłem również w zaktualizowanym arkuszu porównawczym dla wszystkich przetestowanych przeze mnie brykietów. Znajdziesz go na stronie Brykiety podsumowanie. Arkusz w postaci pliku *.pdf możesz swobodnie pobrać na swój komputer i rozesłać komu tylko chcesz. 













poniedziałek, 17 listopada 2014

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL OSIJA.

Ten wpis został poprawiony i przeniesiony na mój nowy blog. Znajduje się obecnie pod adresem:







Całkiem niedawno testowałem brykiet Pini-Kay z OBI. Opis tego brykietu znajdziesz w tym wpisie. Możesz w nim przeczytać, że to paliwo kominkowe nieco mnie rozczarowało. Co prawda pali się całkiem dobrze, ale szybko się wypala i brudzi szybę kominka. 

Idąc za ciosem, postanowiłem sprawdzić kolejny brykiet Pini & Kay, który kupiłem. Tym razem był to produkt firmy SEK-POL a dokładnie Brykiet Bukowo-Dębowy produkowany z trocin bukowych i dębowych pod wysokim ciśnieniem. 

Kawałki brykietu mają 26 cm długości. Przekrój każdego polana do ośmiokąt z otworem wewnątrz.


Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Pini & Kay SEK-POL
W każdej paczce jest 12 kawałków brykietu. Są one spięte taśmą, a dodatkowo zafoliowane folią termokurczliwą. Opakowanie jest solidne, zapobiega uszkodzeniom kawałków oraz wnikaniu do brykietu wilgoci. Dzięki temu można brykiet magazynować w nieogrzewanych pomieszczeniach. Wystarczy, żeby nie padało bezpośrednio na brykiet.

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Brykiet Piki&Kay.
Taśma, którą spięte są kawałki brykietu pozwala na wygodne jego przenoszenie, ponieważ "u góry" opakowania w folii są otwory przez które po pierwsze można złapać za taśmę a po drugie brykiet może swobodnie "oddychać".

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Pini&Kay firmy SEK-POL.

Do brykietu dołączona jest etykieta, na której znajdziemy podstawowe informacje o produkcie, w języku polskim oraz niemieckim. Oznacza to zapewne, że brykiet kupują nasi zachodni sąsiedzi.

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Pini&Kay SEK-POL etykieta.

Z informacji zawartych na etykiecie dowiemy się, że mamy do czynienia z brykietem bukowo - dębowym, który produkowany jest z trocin bukowo-dębowych sprasowanych pod wysokim ciśnieniem, bez użycia lepiszcza. 

  • Wilgotność brykietu wynosi 4,1 %
  • Zawartość popiołu to 1,2 %
  • Ciepło spalania to 22 380 KJ/kg
  • Wartość opałowa to 21 380 KJ/kg
  • Wydajność to 5000 kgcal/kg
  • Waga opakowania to 10kg +/- 0,5 kg
  • Opakowanie zawiera 12 sztuk brykietu
Jak na etykietę dołączoną do brykietu, to zawiera ona całkiem sporo informacji i to w dwóch językach. Poza tymi technicznymi danymi, na etykiecie znajdują się również dane producenta brykietu. 

Pojedynczy kawałek Pini&Kay-a jest bardzo twardy, nie można go złamać w rękach. Ciężko było wbić w niego wilgotnościomierz, który potwierdził dane producenta. Zmierzona wilgotność Pini&Kay-a nie przkracza 5%. "Ścianki" brykietu są grube i masywne. Zewnętrzna powierzchnia jest zapiekana, co sprawia, że to paliwo kominkowe jest odporne na złamania, ukruszenia oraz na wnikanie wilgoci. Biorąc do ręki polano tego brykietu ma się wrażenie, że jest to produkt najwyższej jakości.









Podejrzewam, że ciężko będzie go rozpalić, ale jak już się rozhula, to będzie się dobrze palił. Oby tylko nie brudził szyby, jak wszystkie inne Pini-Kay-e jakie wcześniej testowałem.

Po obejrzeniu i opisaniu brykietu przyszedł czas na zapakowanie go do kominka i sprawdzenie, czy to paliwo kominkowe jest godne uwagi. Cała paczka Pini&Kay-a znalazła się w komorze kominka. 

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Pini&Kay SEK-POL w kominku.
Jak widać na zdjęciu, kawałki ułożyłem dość ciasno, jeden na drugim. Na samej górze stosu położyłem jedną kostkę podpałki do grilla, która będzie źródłem ognia do rozpalenia brykietu. Takie zwarte ułożenie brykietu powinno pozwolić na wolne i efektywne spalanie się brykietu. 

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Rozpalenie brykietu podejście pierwsze.

Podpałkę podpaliłem i przymknąłem drzwiczki kominka, zostawiając niewielką szparę. Zawsze tak robię podczas rozpalania w kominku. Przez pierwsze kilka minut pozwalam na szaleństwo w kominku i na solidne rozpalenie się ognia.

Niestety, po kilkunastu minutach ogień w kominku zgasł. Kostka podpałki wypaliła się, ale brykiet nie rozpalił się, tak jak to sobie założyłem. Musiałem wspomóc się kawałkami kartonu i drewna rozpałkowego.

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Rozpalenie brykietu, podejście drugie.
W drugim podejściu z użyciem drobnego drewna, brykiet rozpalił się już jak należy. Po 10 minutach od powtórnego podłożenia ognia w kominku paliło się jak trzeba. 

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Brykiet w końcu się rozpalił. 
Jak widać, brykiet Pini&Kay firmy SEK-POL dość ciężko się rozpala. Trzeba podpałkę wspomagać kilkoma kawałkami suchego, drewna rozpałkowego. Czyli stało się to, co wróżyłem po obejrzeniu kawałków brykietu. 


Po godzinie od pierwszego podłożenia ognia czyli po 30 minutach od drugiego podejścia do rozpalenia w kominku, ogień radośnie płonął. Kawałki brykietu paliły się jak drewno, a od kominka zaczął płynąć szeroki strumień ciepła.

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Stan w kominku po godzinie od rozpalenia
Po półtorej godzinie od rozpalenia się w kominku sytuacja przedstawiała się jak na zdjęciu poniżej. Ogień szalał, ciepło płynęło od kominka a szyb, jak widać, w dalszym ciągu była czysta.

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Brykiet po 1,5 godzinie od właściwego rozpalenia.

Po tak solidnym rozpaleniu przymknąłem dopływ powietrza do mniej więcej połowy, czyli do najbardziej optymalnego położenia. Przy takim uchyleniu przepustnicy w kominku pali się solidnie, ale długo. Liczyłem się z tym, że zmniejszając ilość powietrza dopływającego do komory spalania sprawię, że szyba szybko zabrudzi się. 

Po kolejnej godzinie od drugiego podłożenia ognia, czyli po trzech godzinach od ułożenia brykietu w kominku ogień już nieco przygasł a brykiet przestał się palić i zaczął się żarzyć. Czyli tak, jak na dobry brykiet przystało. Zapewne ma to związek z przymknięciem dopływu powietrza do kominka. 


Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Kominek po 3 godzinach 

Ścisłe ułożenie brykietu, jego wysoka jakość oraz odpowiednie "sterowanie" dopływem powietrza sprawiło, że po 4 godzinach od wykonania pierwszego zdjęcia brykietu w kominku, było w nim wciąż gorąco. Spora ilość paliwa kominkowego żarzyła się jeszcze, generując dużo ciepła. Nie był to już super mocny strumień ciepła, ale wyraźnie wyczuwalny przy podejściu do kominka.

Brykiet Bukowo-Dębowy PiniKay Firmy SEK-POL
Sytuacja w kominku po czterech godzinach.

Brykiet Pini&Kay z SEK-POL-a bardzo pozytywne mnie zaskoczył. Po pierwsze, po pięciu godzinach od początku palenia, w komorze kominka w dalszym ciągu był gorący żar. Co prawda nie było go zbyt wiele, ale wystarczyło na podtrzymanie ciepła w płaszczu wodny.

Po drugie, co pewnie zauważyliście, po 300 minutach palenia, po solidnym przymknięciu dopływu powietrza szyba w kominku była czysta jak łza. Nie okopciła się, nie zadymiła. Po tych kilku godzinach mogłem swobodnie fotografować wnętrze kominka i cieszyć tym, co w kominku najlepsze, czyli widokiem czerwonego, gorącego żaru. Gdybym dorzucił do kominka kilka kawałków brykietu to miałbym w dalszym ciągu piękny widok na płonące płomienie. 

Podsumowanie testu.


Brykiet Pini&Kay firmy SEK-POL to produkt najwyższej jakości. Jedyną jego wadą jest to, że ciężko się rozpala. Ale jak już zapłonie, to pięknie się pali, generuje dużo ciepła, nie brudzi szyby kominka i długo utrzymuje ciepło w palenisku. To pierwszy brykiet Pini-Kay, który palił się ponad 4 godziny. Pini&Kay z SEK-POL-a, podobnie jak MEGA RUF, który opisałem w tym wpisie, to warte swojej ceny paliwo kominkowe. Za 8,45 zł za paczkę (przy zakupie przez stronę producenta) otrzymujemy brykiet wysokiej jakości. Paląc nim w kominku mamy czystą szybę, ciepło w domu i spokój z dokładaniem na kilka godzin. Opisany i przetestowany brykiet to produkt, obok którego nie można przejść obojętnie.

W porównaniu z opisanym w poprzednim wpisie brykietem Pini-Kay z OBI, ten produkt jest o lata świetlne lepszy. Jest lepiej wykonany, grubszy, bardziej sprasowany, dłużej się pali i nie brudzi kominka.

Jak widać, da się wyprodukować paliwo kominkowe wysokiej jakości. Wystarczy tylko chcieć i dążyć do uzyskania najwyższej jakości. 

Jeśli chcesz sprawdzić ten brykiet we własnym kominku lub chcesz kupić go na nadchodzące chłodniejsze dni, to możesz to zrobić:


Produkt ten opisałem również w arkuszu porównawczym brykietów, który znajdziesz na tej stronie.












Etykiety

3.200 karcher opinie ASI300 ECO-PAL ECOMAX KÄRCHER KÄRCHER opinie LED Lazar Westa WD 3.200 KÄRCHER barlinek bhp-453 black&decker brudna szyba brykiet brykiet Brik brykiet Carrefour brykiet ECOMAX brykiet EQUATION brykiet Jula brykiet PALLAP brykiet RUF brykiet SEKPOL brykiet barlinek brykiet bukowo-dębowy brykiet bukowy brykiet czy drewno brykiet drzewny brykiet dębowy brykiet eco-pal brykiet kominkowy brykiet leroy merlin brykiet mega ruf brykiet obi brykiet opinie brykiet pini kay brykiet porównanie brykiet sek-pol brykiet testy brykiet walec brykiet węglowy brykiet z Auchan brykiet z Castoramy brykiet z Leroy Merlin brykiet z obi brykiet z praktikera brykiet z trocin brykiet z węgla brykiet z węgla brunatnego budowa domu budowa domu pierwszy krok błąd E03 ciepło ze słońca ciepły dom czad czas palenia drewna czego nie robić przy czyszczeniu kominka czy taryfa nocna się opłaca czym myć szybę kominka czym ogrzewasz dom czym palić w kominku. czym rozpalać w kominku czyszczenie szyby kominka. darmowa energia darmowy brykiet dlaczego brykiet dobry brykiet dom drewniany dom parterowy dom z drewna domek narzędziowy drewno drewno do pieca i kominka drewno kominkowe drewno z praktikera drewutnia działka budowlana długie palenie w kominku efektywne palenie w kominku finanse przy budowie domu garaż na budowe grzanie kominkiem halogen LED halogeny ledowe ile brykietu na sezon ile brykietu na zimę ile kosztuje ogrzewanie domu ile kosztuje ogrzewanie domu brykietem. ile stopni w domu instalacja C.O instalacja kominka z płaszczem wodnym instalacja solarna izolacja kominka ja oszczędnie palić w kominku jak czyścić kominek jak działa kominek jak długo palić w kominku jak mieć czystą szybę w kominku. jak nie czyścić kominka jak obudować kominek jak ogrzać dom jak palić brykietem jak palić w kominku jak poprawnie ocieplić poddasze jak pozbyć się chwastów z trawnika jak rozliczać prąd jak spala się drewno jak wybrać dobry kominek jak wybrać dobrą działkę budowlaną jak wybrać kominek jak wyczyścić szybę kominka jak zatrzymać ciepło w domu jaka temperatura w sypialni jaki kominek karcher kiedy kupować brykiet kolektory słoneczne kominek kominek z płaszczem wodnym kominek blok kominek czy warto kominek z bezpieczeństwo kominek z płaszczem wodnym kominek z płaszczem wodnym czy bez? kominek żeliwny kominkowe prezenty kominkowy kominkowy przekładaniec kompresor kompresor black&decker kompresro ASI300 koszt ogrzewania domu kominkiem lampki lampki choinkowe lampki choinkowe LED makita makita bhp453 maraton maxi brykiet mycie kominka mycie szyby kominka mycie szyby kominkowej nagroda dla aktywnych nagroda za komentarz obudowa kominka ocena wkrętarki makita bhp-453 ocieplenie domu ocieplenie poddasza ocieplenie stropu ocieplenie wełną mineralną od czego zacząć budowę ogrzać kominkiem dom ogrzewanie ogrzewanie domu kominkiem ogrzewanie domu solarami ogrzewanie podłogowe opakowania brykietu opakowania kartonowe opał na zimę opinie o brykiecie opinie o brykiecie. opis procesu spalania drewna oszczędzanie energii oświetlenie LED palenie brykietem palenie drewna palenie w kominku palenie w kominku brykietem palenie węglem palić brykietem czy drewnem pellet pellet drzewny pellet w kominku pini&kay pini-kay pinikay podpałka podpałka do grilla podpałka do kominka podpałka domowe ognisko podpałki do kominka podsumowanie sezonu grzewczego 2013/2014 podłączanie LED-ów podłączanie żarówek LED pomysł na prezent popiół poprawne temperatury w mieszkaniu porównania brykietu porównania brykietów poręczny kompresor. problem z odpompowaniem wody. proces spalania proces spalania drewna projekt domu projekt gotowy czy indywidualny prąd płyty kominkowe regulacja okien rekuperacja rockwool rozpalanie w kominku rozpalanie w kominku. spalanie drewna syfon pralki taryfa nocna temperatura w domu termomodernizacja test brykietów test podpałek do kominka test wkrętarki makita testy brykietu trawnik uni mata unia mata plus w domu nie wszystko musi się opłacać wady i zalety brykietu wady i zalety domu parterowego wady i zalety drewna kominkowego wady i zalety kominków wady kominków wentylacja mechaniczna wentylacja nawiewno-wywiewna wentylacja z rekuperatorem wełna mineralna wełna ursa wełna z Leroy Merlin wkrętarka wybór działki wybór projektu domu zabudowa kominka zakładanie trawnika zalety brykietu zalety kominków zaliczyłem maraton zatrucie dymem żarówki led-owe