Ten wpis będzie bardzo praktyczny i z życia wzięty. Aktualnie (maj 2015 roku), jestem w trakcie robienia podbitki w domu. Idzie mi to jak krew z nosa, ale mam sporo czasu więc powoli sobie dłubię.
Deski na podbitkę najpierw pomalowałem dwa razy impregnatem, później, przy niewielkich docinkach końcówki maluję jeszcze raz impregnatem i przykręcam do przygotowanego wcześniej stelaża. Na koniec pozostaje mi pomalowanie gotowej już podbitki bezbarwną farbą, która nada jej ładny połysk. Aby warstwa wykończeniowa ładnie wyglądała trzeba nałożyć co najmniej dwie warstwy. Ponieważ dom mam parterowy, to mogę malować z drabiny.
Problemem było tylko to, że jeśli chciałem domalować końcówki desek przy ścianie, to istniało duże prawdopodobieństwo, że pobrudzę ścianę. Nie mam co prawda jeszcze ładnej elewacji, ale po co dokładać roboty i brudzić ścianę.